Brooklyn

Ostatnio duzo spaceruje, pstrykam, probuje nie myslec, skupic sie na zdjeciach, na miescie, na ludziach, na wszytskim byle nie na tym co sie dzieje wokol mnie. Tak jest zdecydowanie latwiej i bezpieczniej, I myslalam, ze mi sie udalo, ze oszukalam sama siebie, ze jest dobrze, ze sie nie przejmuje, ale widac kiepska ze mnie klamczucha, bo moje cialo oszukac sie nie dalo i glosno krzyczy, ze jest mu zle. Pewnie powinnam sluchac i uwazac, ale wole zyc w tej iluzji, zludzeniu, poki moge.
No bo w sumie kto nie zyje?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s